Rada Miejska w Wolinie na dzisiejszej sesji ponownie będzie debatować nad Gminnym Programem Wspierania Rodziny na lata 2026–2028. Temat wraca niemalże po 3 miesiącach od uchwalenia, po uwzględnieniu uwag Wojewody Zachodniopomorskiego do Programu. Jednak dane, które są podstawą tego projektu mogą niepokoić.
Trzy razy więcej procedur niż dwa lata temu
Z danych Ośrodka Pomocy Społecznej w Wolinie wynika, że liczba wszczynanych procedur Niebieskiej Karty rośnie w zastraszającym tempie. W 2022 roku zarejestrowano 11 przypadków, w 2023 – 16, a w 2024 już 28. W ciągu zaledwie dwóch lat liczba niemal się potroiła.
Jednocześnie rośnie liczba spraw prowadzonych równolegle – w 2024 roku aż 10 procedur było w trakcie realizacji. To więcej niż w poprzednich latach łącznie, co może świadczyć o rosnącym obciążeniu systemu lub o tym, że sprawy stają się coraz bardziej skomplikowane.
Policja zgłasza. Lekarze – milczą
Zdecydowana większość Niebieskich Kart trafia do zespołu za pośrednictwem policji – w 2024 roku było to 19 z 28 przypadków. Pracownicy pomocy społecznej przekazali 6, przedstawiciele oświaty – 3.
Najbardziej zastanawiający jest jednak zupełny brak zgłoszeń ze strony ochrony zdrowia i Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Zero przez wszystkie trzy badane lata. Lekarze, pielęgniarki czy członkowie komisji alkoholowej mają przecież bezpośredni kontakt z rodzinami w kryzysie – ich milczenie w statystykach budzi pytania.
Żadnej pomocy finansowej
Przez cały badany okres żadna z rodzin objętych procedurą nie otrzymała pomocy finansowej w związku z przemocą. Projekt uchwały wyjaśnia to brakiem spełnienia kryterium finansowego – rodziny otrzymywały inne formy wsparcia, m.in. pomoc psychologiczną i pracę asystenta rodziny. Warto jednak zapytać, czy to rzeczywiście powód, czy raczej bariera, której część rodzin nie jest w stanie pokonać.
Równie dobrze może to oznaczać że:
• rodziny spełniają kryterium dochodowe, ale same nie wnioskują o pomoc finansową – ze wstydu, strachu albo braku wiedzy o przysługujących świadczeniach
• pracownicy OPS nie kierują aktywnie tych rodzin po wsparcie finansowe,
• kryterium dochodowe jest po prostu zbyt wysokie i realnie wyklucza wiele rodzin z pomocy.
A może jest też tak, że przemoc dotyka częściej rodzin zamożniejszych, osób wykształconych, na stanowiskach, niepobierających zasiłków – i to jest ważny sygnał, bo często stereotypowo kojarzymy przemoc domową z biedą .
Wzrost wykrywalności czy wzrost przemocy?
Rosnące liczby można interpretować dwojako. Optymistyczna wersja zakłada, że system po prostu coraz skuteczniej wykrywa przemoc – służby są lepiej wyczulone, a ofiary częściej zgłaszają. Pesymistyczna – że przemoc w rodzinie w gminie Wolin rzeczywiście narasta, a i tak widzimy jedynie wierzchołek góry lodowej.
Przy 28 procedurach w 2024 roku i 10 sprawach wciąż w toku – to nie są małe liczby jak na gminę wielkości Wolina. Jak radni odniosą się do tych danych podczas głosowania nad nowym programem – będziemy śledzić.