Mieszkam od 6 lat w Trzebieszewie, w gminie Kamień Pomorski. To nie jest mała, zapomniana osada. To druga co do wielkości wieś w gminie. Są tu rodziny, dzieci, starsi ludzie, normalne życie. I właśnie dlatego trudno zrozumieć, dlaczego od lat wygląda to tak, jak wygląda. Nie chodzi o jakieś wielkie inwestycje. Chodzi o rzeczy podstawowe: drogi, chodniki, oświetlenie, kanalizację.
Największy problem to drogi. W wielu miejscach to nadal stary bruk, który pamięta jeszcze czasy cesarza Wilhelma. Nierówno, dziury, łaty. Jak popada, to jest błoto — i tak wygląda droga dziecka na poranny autobus. Jak wyschnie — kurz i kamienie. Jadąc na rowerze można wstrząsu mózgu dostać. Część ludzi mówi, że „przecież coś jest robione”. Tak, jest. Łatanie, podsypywanie, ścinanie poboczy. Tylko że to niczego nie rozwiązuje na dłużej. To jest robienie, żeby było „jakoś”, a nie żeby było dobrze.
Ten temat nie pojawił się wczoraj. Mieszkańcy zgłaszają go od lat. Z oficjalnej odpowiedzi urzędu wynika, że wpłynęło 19 wniosków mieszkańców, była też interpelacja radnego — w sprawach dróg, odwodnienia, oznakowania i uszkodzeń. Czyli urząd wie. Problem jest znany. A mimo to — dalej jesteśmy w tym samym miejscu.
Najgorsze w tym wszystkim nie jest to, jak te drogi wyglądają teraz. Najgorsze jest to, co wynika z odpowiedzi urzędu: nie ma dokumentacji projektowej, nie ma inwestycji w budżecie, nie ma planów na najbliższe lata. Wprost: nie ma żadnego konkretnego planu, żeby to zmienić.
Kolejna sprawa to kanalizacja. Nie jesteśmy gdzieś daleko w polu — oczyszczalnia ścieków jest niedaleko. A mimo to wieś nadal jej nie ma. I tu pojawia się proste pytanie: dlaczego?
Najtrudniej zrozumieć jedno. Trzebieszewo to jedna z większych wsi w gminie, a patrząc po inwestycjach — wygląda, jakby było na samym końcu listy. Nie chodzi o to, żeby było lepiej niż gdzie indziej. Chodzi o to, żeby było tak samo. To nie jest kwestia estetyki czy komfortu. To jest kwestia bezpieczeństwa dzieci idących poboczem, dojazdu służb ratunkowych i normalnego życia mieszkańców. Bo jeśli w XXI wieku ktoś musi codziennie jechać po dziurach i błocie, to coś jest nie tak.
Nie będę pisał wielkich słów. Chciałbym tylko wiedzieć jedno: kiedy Trzebieszewo doczeka się normalnych dróg i podstawowej infrastruktury? Bo na razie wygląda to tak, jakby nikt nie miał zamiaru się tym zająć.
Zdjęcia przedstawiają jak wyglądają drogi w Trzebieszewie dzisiaj i jak mogłyby wyglądać.
Michał Krajnik
Jedyna szansa to zmiana burmistrza. Czemu czekacie jeszcze z referendum? Brudne miasto, brak kwiatów. To aż tak brakuje pieniędzy ?
A może czas pospacerować po przejściach dla pieszych na rondzie w Kamieniu w czasie gdy wczasowicze jadą nad morze?
Doczeka się jak nastąpi zmiana na stanowisku burmistrza 🤔 a tak serio dziś mogło by to wyglądać inaczej gdyby w 2024 roku wygrał Sebastian.
Można działać od razu, na początek ten rów w środku wsi co do niego ścieki spływają. Tam zadziałajcie.
Można działać od razu – zrównać stawki za m3 szamba z m3 kanalizacji.
Dlaczego za niekompetencję władz mieszkańcy maja płacić 10 razy więcej – bo gmina nie potrafi (nie chce) zbudować nitki łączącej Trzebieszewo z oczyszczalnią?
Kto leje do tego rowu ścieki? Pewnie nie ma winnych 🙂
Dokładnie – skoro oczyszczalnia ścieków jest niedaleko to dlaczego wieś jeszcze nie jest do niej podłączona?
Rury gazowe w ciągu miesiąca z Mokrawicy przez Trzebieszewo i dalej przez Chrząstowo położyli – czyli można to zrobić.