Są posty, które pracownicy schroniska piszą ze ściśniętym sercem. Ten jest jednym z nich.
Są posty, które pracownicy schroniska piszą ze ściśniętym sercem. Ten jest jednym z nich.
Budyń, Panda, Merry i Malwinka – cztery psiaki ze schroniska w Sosnowicach zaznały już, czym jest prawdziwy dom. Ciepłe legowisko, spokojny sen, czuła ręka człowieka. Wiedzą, że życie może wyglądać inaczej niż schroniskowy kojec. I właśnie dlatego ich sytuacja boli podwójnie.
Budyń trafił do domu tymczasowego, gdy schronisko pilnie potrzebowało pomocy po przyjęciu szesnastu psów naraz. Przez siedem miesięcy był otoczony miłością. Za tydzień ten dom się kończy. Panda, mała kruszynka, musiała wrócić, bo jej opiekunka zachorowała, a nikt inny nie mógł przejąć opieki. Merry jako szczenię trafiła do schroniska po interwencji w tragicznym stanie. Dom tymczasowy miał oszczędzić jej dzieciństwa za kratami. Teraz i ten dom dobiega końca. Malwinka wróci przez trudną sytuację rodzinną opiekunów, choć wydawało się, że już znalazła swoje miejsce na zawsze.
One nie rozumieją. Nie wiedzą, dlaczego znów mają stracić wszystko. Dlaczego z kanapy wracają na beton.
Schronisko pilnie szuka dla nich domów tymczasowych, a najlepiej stałych. Kontakt w sprawie adopcji: 793 815 144 lub 793 844 842, od poniedziałku do piątku w godz. 10:00 – 15:00.
