Odpowiedź burmistrza Stanisława Kuryłły na interpelację radnego Marka Szymańskiego w sprawie zdarzenia z udziałem beczkowozu PGK w Kamieniu Pomorski została przygotowana przez spółkę PGK reprezentowaną przez Sylwię Brzęczkowską.
Przypomnijmy: pojazd asenizacyjny odbierający osad z przydomowej oczyszczalni ścieków na posesji radnego miał nieszczelność na łączeniu rur ssawnych. Pracownik zaradził temu workiem na śmieci, który po zakończeniu pracy wypełnił się nieczystościami.

Burmistrz Kuryłło podpisał odpowiedź na interpelację, w której spółka, reprezentowana przez Brzęczkowską oceniła to działanie jako “wysoce proaktywne” i dowód “najwyższej dbałości o prywatne mienie klienta”. O samym pojeździe napisano, że był “w pełni sprawny technicznie” a rozszczelnienie zakwalifikowano jako zwykłe zdarzenie eksploatacyjne, a nie awarię.

Rura nie pękła, jakby ktoś w porę przypomniał jej złotą zasadę rodem z kultowego skeczu Kabaretu Dudek: „nie bądź pan rura i nie pękaj”. Rozszczelniła się tylko chwilowo, elegancko, w granicach normy eksploatacyjnej. A skoro rura zachowała klasę, pracownik PGK uzbrojony w worek na śmieci zamiast części zamiennej, awansował w tej opowieści z asenizatora na MacGywera, osobę niezwykle pomysłową, „proaktywną”, która potrafi naprawić lub stworzyć z niczego coś.
Skoro więc pojazd, zgodnie ze stanowiskiem spółki, nie wymagał wycofania z harmonogramu robót, nasuwa się pytanie: co się z nim działo dalej tego dnia? Skoro był sprawny to znaczy, że dalej obsługiwał kolejne posesje? A kierowca z workiem na kolanach ? I ile jeszcze takich nazbierał?
Pytania, na które pismo nie odpowiada
Interpelacja radnego, to pytania ogólne o procedury utrzymania floty. Odpowiedź, licząca dwie strony, poświęca sporo miejsca pochwale inicjatywy pracownika, nie odnosi się jednak do żadnego z pytań, które w naturalny sposób nasuwają się po lekturze:
• Czy posesja radnego była ostatnim punktem trasy tego dnia, czy pojazd, z workiem pełniącym funkcję złącza, pojechał obsługiwać kolejne zgłoszenia?
• Gdzie i w jaki sposób zrzucono zebrany osad? Czy trafił do punktu zlewnego zgodnie z procedurą?
• Czy pojazd został skierowany do naprawy tego samego dnia, czy worek towarzyszył mu do końca zmiany?
Żadna z tych kwestii nie pojawia się w odpowiedzi burmistrza, co jest o tyle logiczne, że radny wprost o nie nie zapytał. Ale to właśnie pokazuje, jak wygodnie skonstruowana jest odpowiedź: skoro zdarzenie nie zostało nazwane usterką, formalnie nie trzeba się tłumaczyć z tego, co pojazd robił później. Spółka zwolniła sama siebie z tłumaczenia. Pojazd z wadą dyskwalifikującą jest “natychmiast wycofywany z harmonogramu robót i kierowany do naprawy”. A przecież to nie usterka, to zdarzenie eksploatacyjne.
Odpowiedzi na pytanie, dokąd dalej pojechał beczkowóz razem ze „zdarzeniem eksploatacyjnym” i „workiem nieczystości”, można więc szukać tylko jedną drogą: przez wniosek o udostępnienie karty pracy pojazdu i harmonogramu tras PGK z dnia zdarzenia.
Już 3 kadencję takie pisma produkuje się w ratuszu. Po zakończeniu tego czarnego okresu w historii miasta nie będzie co zbierać (tak to czarno widzę)
To na serio? Nie wierzę, że poważny człowiek coś takiego by napisał albo podpisał
Panie burmistrzu. Niech wróci Prezes Guranowski
Naprawde ludzi zwalnia dobrych ludzi Sanepid na garbie Chyba tylko po telewizję zadzwonic co tam jest
Mamy brudne zarośnięte miasto. Na starym mieście jest syf . Niech już wraca Prezes Guranowski .
Niech wraca Prezes Adrian Guranowski
Brudne śmierdzące gównem miasto. Gówno leci z samochodu i gówno leci na ulice z kanalizacji razem ze szczurami. Niech już wróci Prezes Guranowski .
Panie Radny bezradny malo prawdy w tym wszystkim
Ten worek do naprawy lecącego ścieku przywodzi mi na myśl obraz kamieńskiej władzy
Władza kamieńska do zmiany!
Trochę nie rozumiem. Podjechał beczkowóz i co ? Akurat u radnego się zepsuł? Skoro od razu zaproponował pracownik worek na śmieci żeby radnemu nie nabrudzić. To wiedział ze ma usterkę To był jego przyjazd prosto z bazy PGK? Tylko u radnego był i odjechał? Żarciki takie. Spółka stawia pracowników w trudnej sytuacji. Niby ich broni a ośmiesza spółkę. A co na to inspekcje? Od środowiska? Czemu skoro jest tak dobrze jak pisze prezes jest tak źle?
Według mojej opinii to śmieszony jest nasz burmistrz i rada nadzorcza.
Ha ha ha tak jak było w Pobierowie
Cokolwiek tam biorą – bierzcie połowę!!!
A jakby zatkał palcem to byłby Supermanem?
Niech powiedzą albo napiszą co robią ze smieciarkami i serwisem ich To nie bywałe
Prawda . Ale dziwię się kierowcom że jeżdżą tymi samochodami. Biorą na siebie odpowiedzialność jak się coś stanie.
czekamy na Prezesa Guranowskiego
Co by tu jeszcze spie….ić ?
Ta odpowiedź ośmiesza burmistrza, prezes ale najbardziej firmę
Oby wrócił Guranowski Prezes który bardzo dużo zrobił dla PGK.
Bardzo zła osoba.
Tak samo mówi prawdę jak mówiła o super kurtynach wodnych, a się okazało że wąż dziurawy a drugi wąż działkowy. Wstyd na cały kraj. Tak samo było w Pobierowie. Wszystko na sznurki.