Badania przeprowadzone po masowym zatruciu w jednym z ośrodków rehabilitacyjnych w Międzywodziu potwierdziły obecność salmonelli u 15 osób. Wcześniejsze wyniki wykazały również rotawirusy i adenowirusy. Sanepid informuje jednocześnie, że od weekendu nie odnotowano nowych przypadków zachorowań.
Objawy zatrucia wystąpiły łącznie u 53 ze 191 osób przebywających w ośrodku rehabilitacyjnym w Międzywodziu. Kuracjusze skarżyli się m.in. na bóle brzucha, osłabienie i biegunkę. Pierwsze przypadki odnotowano 2 sierpnia, a kolejne pojawiały się do 5 sierpnia.

Jak poinformowała rzeczniczka zachodniopomorskiego Sanepidu Małgorzata Kapłan, sytuacja obecnie się stabilizuje.
Liczba osób z objawami zmniejszyła się z 53 do 24, a od weekendu nie przybywa nowych chorych.
W ramach dochodzenia epidemiologicznego pobrano od kuracjuszy wymazy, a także próbki wody i żywności. Sprawdzono również urządzenia sanitarne oraz sprzęty kuchenne.
Salmonellę potwierdzono dotychczas u 15 osób – zarówno chorych, jak i osób mających z nimi kontakt. Wyniki badań wody i żywności są prawidłowe.
Sanepid wydał prowadzącemu ośrodek zalecenia dotyczące dezynfekcji. Osoby z objawami zostały odizolowane w swoich pokojach, gdzie dostarczane są im również posiłki. Kuracjusze mają zapewnioną opiekę pielęgniarską i lekarską. Nikt nie wymagał hospitalizacji, a wśród chorych nie ma dzieci.
Wcześniejsze badania wykazały również obecność rotawirusów i adenowirusów, które mogą rozprzestrzeniać się poprzez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną, brudne ręce, skażone przedmioty lub wodę.
Dochodzenie epidemiologiczne prowadziła Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Kamieniu Pomorskim, a sytuację monitoruje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie.
Brawo sanepid a tak niektórzy narzekają, że kontrolują, że się czepiają i bardzo dobrze. To ciężka praca szczególnie latem gdzie tylu wczasowiczów tu przyjeżdża i tyle ośrodków się otwiera tylko na wakacje .