Za nami kolejny majowy weekend z piłką nożną od IV ligi aż po B-klasę. Nie brakowało bramek, emocji, radości, ale też wyników, które mogą mocno niepokoić kibiców kilku drużyn z powiatu kamieńskiego.
Najważniejsza informacja płynie z Charzyna. Iskra Golczewo wygrała z Jantarem Siemyśl 3:2 i zapewniła sobie awans do klasy okręgowej. To duży sukces zespołu prowadzonego przez trenera Łukasza Szumlewskiego, który po dwóch latach wraca na wyższy poziom rozgrywkowy.
„Emocje po wczorajszym meczu nieco opadają, ale radość dalej jest ogromna. Cieszę się bardzo, że na trzy kolejki przed końcem sezonu zapewniamy sobie promocję do klasy okręgowej. Awans już jest, ale to jeszcze nie koniec sezonu. Przed nami trzy mecze, w których dalej będziemy grać o pełną pulę. Do podniesienia z boiska jeszcze 9 punktów, więc walczymy o historyczne zdobycze punktowe. Wczorajszy mecz pokazał, że drużyna z Siemyśla nie przypadkowo znajduje się na trzecim miejscu w tabeli, u siebie przegrali tylko jeden mecz, więc wiedzieliśmy, że będzie wysoko zawieszona poprzeczka z ich strony. Nie mniej jednak szukaliśmy swojego rytmu gry a bardzo dobrze przygotowana murawa pozwalała pokazać umiejętności piłkarskie obu ekipom. Konsekwencja, walka, upór, dyscyplina taktyczna i zaangażowanie to cechy, których wczoraj nie brakowało i które pozwoliły się nam cieszyć ze zwycięstwa. Zapraszamy wszystkich kibiców w sobotę na stadion przy Krótkiej, gdzie w meczu XX kolejki podejmować będziemy Falę Międzyzdroje. Bądźcie z nami „– powiedział dla strony klubowej trener Iskry Łukasz Szumlewski.
W IV lidze kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Wolińskiej w Kamieniu Pomorskim obejrzeli aż dziewięć bramek. Niestety żadna z nich nie była autorstwa Gryfa Kamień Pomorski. Chemik Police rozbił gospodarzy 9:0, a sytuacja zespołu trenera Dawida Sandzewicza w walce o utrzymanie staje się coraz trudniejsza. Spadek o klasę niżej jest dziś bardzo realnym scenariuszem.
Powodów do radości nie mieli także kibice Jantaru Dziwnów. Zespół po raz kolejny schodził z boiska pokonany, tym razem przegrywając u siebie z Olimpem Gościno 3:4.
Skoro o Iskrze już było, warto spojrzeć także na pozostałe drużyny z regionu. Bałtyk Gostyń bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Sowianką Sowno. Vineta Wolin pokonała Falę Międzyzdroje 2:0 i tym samym zespół z Międzyzdrojów, aby myśleć o pozostaniu w A-klasie musi wygrać wszystkie trzy mecze do końca sezonu i liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali.
Porażki na wyjeździe doznał Znicz Wysoka Kamieńska, który przegrał z rezerwami Pomorzanina 1964 Nowogard 1:5. Bardzo wysoką przegraną zanotowały również rezerwy Gryfa Kamień Pomorski, które w Gorawinie uległy miejscowej drużynie aż 0:11.
IV liga
Gryf Kamień Pomorski – Chemik Police 0:9 (Błażej Starzycki 4 , Dominik Mazurkiewicz,
Dominik Lis, Bartosz Walczak, Maciej Majewski, Gabryjel Flejter)
Klasa okręgowa
Jantar Dziwnów – Olimp Gościno 3:4 (Bartłomiej Szczęsny 2, Mateusz Świderski)
A i B klasa
Jantar Siemyśl – Iskra Golczewo 2:3 (Maciej Kubisiak 2 – Marek Wróblewski, Martin Kapusta, Yaroslav Olenyuk, )
Sowianka Sowno – Bałtyk Gostyń 0:0
Fala Międzyzdroje – Vineta Wolin 0:2 (Dawid Łodyga, Łukasz Lewandowski)
Pomorzanin 1964 II Nowogard – Znicz Wysoka Kamieńska 5:1 (brak danych w systemie ZZPN)
Grot Gorawino – Gryf II Kamień Pomorski 11:0 (Daniel Centkowski 3, Adrian Warzocha 3, Franciszek Drozda 2 bramki, Konrad Barankiewicz, Patryk Gawroński)
Ten weekend miał jednego wielkiego wygranego – Iskrę Golczewo. Zespół trenera Łukasza Szumlewskiego zrobił swoje, wygrał w Charzynie i przypieczętował awans do klasy okręgowej. To nie jest przypadek, tylko efekt konsekwentnej pracy, cierpliwości i pomysłu na drużynę.
Po spadku sprzed dwóch lat w Golczewie nie poszli drogą przypadkowego budowania zespołu. Postawiono na miejscowych zawodników, ludzi związanych z klubem, miastem i okolicą. Dziś ta decyzja broni się sama. Jest awans, jest większe zainteresowanie, są kibice na trybunach i jest drużyna, z którą lokalna społeczność może się utożsamiać. Iskra wraca do okręgówki w roku poprzedzającym 80-lecie klubu i robi to w stylu, który zasługuje na szacunek.
Na drugim biegunie jest Gryf Kamień Pomorski. Porażka 0:9 z Chemikiem Police to wynik, obok którego nie da się przejść obojętnie. Jeszcze tydzień temu wygrana dawała nadzieję, dziś sytuacja staje się dramatyczna. Utrzymanie w IV lidze byłoby już nie tylko sukcesem, ale wręcz sportowym ratunkiem dla zespołu.
Coraz więcej powodów do niepokoju mają też kibice Jantaru Dziwnów. Kolejna porażka u siebie pokazuje, że drużyna znalazła się w bardzo trudnym momencie. Potencjał jest, ale punkty uciekają, a końcówka sezonu nie wybacza słabości.
Jedni świętują awans, inni muszą bić się o przetrwanie. Taki jest futbol brutalny, emocjonalny i bez miejsca na półśrodki. Za tydzień kolejne mecze, kolejne nerwy i kolejne odpowiedzi na pytanie, kto końcówkę sezonu udźwignie, a kto zapamięta ją bardzo boleśnie.
Foto i wypowiedź trenera Łukasza Szumlewskiego – FB Iskra Golczewo
Gryf Kamień Pomorski ma faktycznie niezbyt ciekawą pozycję bo jest dopiero obecnie na 15 miejscu, a więc trzeba koniecznie wygrać u siebie z Darlowią Darłowo oraz na wyjeździe z Orłem Wałcz, pozostałe mecze ze Spartą Gryfice i Dębnem Dębno będą trudne, oj trudne, zobaczymy?