Cóż za pech. Trafiliśmy akurat na jeden z tych “kilku razy w roku”, i to dzień po tym, jak napisaliśmy, że burmistrz oficjalnie potwierdził, że takich „razy” jest mało i zdarzają się wyłącznie przy wyjątkowo intensywnych opadach.
Wczoraj: odpowiedź zastępcy burmistrza na interpelację radnego Jacka Golusdy: rzadko, tylko przy ulewach.
Dziś: studzienka przy marinie, zwykły intensywny deszcz, nie ulewa.

Widocznie mamy wyjątkowe szczęście do tych nielicznych okazji. Albo burmistrz nie ma bladego pojęcia, jak często to się dzieje, co zresztą sam przyznał, bo rejestru zdarzeń nie prowadzi.
Może Pan prowadzący Messę zapyta się sanepidu czy to okej on niedaleko hamburgery podaje i ma klientów na trawniku ?
Rzadkie brzmi wieloznacznie…
Niech wróci Prezes Guranowski. Miasto będzie inaczej wyglądało i problem szamba na Marinie zniknie .
To daje inny punkt widzenia na gastronomię znajdującą się tuż obok – co na to Sanepid ?
Jeżeli jest tak jak piszecie i jest to kanalizacja ogólnospławna gmina ma wielki problem i może zapłacić olbrzymie kary jeśli ktoś doniesie do wód polskich
Pisać do Wód Polskich do Warszawy i dołączyć filmy.
Miasto g…em i kłamstwem płynące. Jak patrzę na to puszenie się Kuryłły i widzę gejzer g…a od lat zalewający Marinę to zastanawiam się kto na niego głosuje od lat
Tez się zastanawiam kto na tego pana pseudoburmistrza głosuje, chciałabym aby po swojej kadencji wyniósł się z powiatu kamieńskiego na zawsze
Na wszystko trzeba pieniędzy. Żeby udrożnić te rury na marinie to trochę trzeba a tymczasem na podwyżki u nas nie ma w pgk. Natomiast prezesowa się pasie i pasie redaktorka pomarańczowego i jego świte. Chyba niedługo bo w szpitalu z niego wszyscy się śmieją że do Nataszy zarywa i tak na prawdę to cały szpital ma z niego i jego Małgoni niezły ubaw.
😳
I to jest komentarz, Komentarz z newsem! Nie wiem co mnie bardziej ubawiło. Na pewno nie to, że pracownicy PGK mogą tylko pomarzyć o podwyżkach jak pracownicy Starostwa
Marina przy Alei Mistrzów Żeglarstwa jest zalewana prze lata. Gmina tłumaczy to “wyjątkowymi opadami”, z uporem godnym lepszej sprawy, bo powtarza tę formułkę od lat a przelew studzienki nastąpił dzień po artykule z odpowiedzią burmistrza.
Jest jednak pytanie, którego nikt oficjalnie nie zadał. Gdy sąsiad mnie zalewa to zgłaszam do ubezpieczenia. Czy marina i infrastruktura PGK są ubezpieczone od zalań i awarii? Powinny być. A więc każde kolejne zalanie, udokumentowane, powtarzalne, przewidywalne, powinno kończyć się zgłoszeniem szkody. Lata systematycznych awarii to nie jest zdarzenie losowe, to jest wzorzec. A wzorca się nie zgłasza do ubezpieczyciela z takim samym zapałem, z jakim się go tłumaczy.
Można by to złożyć na karb zwykłego niedbalstwa administracyjnego, gdyby nie jedna okoliczność: prezes PGK zasiada w radzie nadzorczej spółki marina. Trudno o bardziej naturalny mechanizm, w którym nikt nie ma interesu, żeby temat szkodowości, nomen omen, WYPŁYNĄŁ zbyt głośno, bo każde formalne zgłoszenie to i papier, i pytania, i ewentualna odpowiedzialność za brak konserwacji, którą trzeba by było wykazać, żeby w ogóle wypłatę dostać. Ale można potem nie dostać absolutorium.
Gdyby ubezpieczenie obejmowało naprawy szkody to polbruk na marinie byłby wymieniany 2 razy w roku, prawda? A tymczasem połamańców i artystycznej mozaiki rys i załamań przybywa.
Boze kochany to nie wiarygodne Tutaj sie leje na Pszoku wszystko pełne niema gdzie wyrzucać wiatr przez murek wywala wszystko na Świerznie Pszok zamknięty odpady nie wyworzone Co to sie wyprawia Kogo jeszcze zwolni ta kobieta
w Kamieniu PSZOK pełen
Może napiszcie, że w Dziwnowie dzieje się dokładnie to samo.
Ale nie napiszecie, bo tam prezes jest cacy.
Jedyne miejsce w Kamieniu na spacer i lody i zalane gó…m. Dziękuję Fakty z Kamienia za pokazanie problemu ponieważ staje się już to bardzo często praktyczne przy większym deszczu i nie potrzebna ulewa.
Powinni sprzątać pracownicy PGK. Studzienka to ich sprawa. A w sumie może pan prezes mariny w końcu zacznie żądać odszkodowania od PGK i zgłosi sprawę do wios i sanepidu ile razy zgłaszał prezes zalewanie mariny ściekami ? Może to niech redakcja sprawdzi
Mieszkam tyle lat w Kamieniu Pomorskim i takiego czegoś nie było . Przecież za kanalizację i wodę odpowiada burmistrz . Może to o to chodzi ? Referendum
Oczywiście wojna polityczna, a marina jak zwykle obrywa. Zapraszam do sprzątania tych robiących z bloku zdjęcia, bo to co wrzucają do kanalizacji woła o pomstę! Nie jest winą Mariny to, co dzieje się z kanalizacją, a mimo wszystko pracownicy ogarniają jak trzeba. Szkoda tylko, że jak Pani redaktor żyła dobrze z władzą „rządzącą”, to chętnie się przechadzała po marinie, a teraz co drugi artykuł jedzie po marinie, tzn. po rządzących, ale rykoszetem obrywają użytkownicy i pracownicy Mariny, którzy zapewne nie życzyliby sobie być na zdjęciu głównym bez ich zgody i wiedzy.
🤣🤣🤣 gowno wypływa a ty robisz polityczną gownoburze. Nie mieszaj do tego polityki tylko zacznijcie w końcu coś robić. I co ma marina do tego. Że studzienka przy marinie? No co to nieprawda? Popukajcie się w głowy i do roboty. Guranowski by to ogarnął dawno a wy szukacie wszędzie winnych tylko nie w sobie.
Z tym że ludzie wrzucają syf do kanalizacji gość ma rację i dzieje się tak w całym mieście nie tylko przy marinie. Poźniej pretensje że awaria. W tym konkretnym miejscu biegnie kanalizacja sanitarna 500 i deszczowa 250. O ile sanitarka powinna dać radę o tyle deszczówka jest tam za słaba. Na filmiku ewidentnie wybija z deszczówki. Jeżeli lecą fekalia to ktoś podłączył się z kanalizacją sanitarną do deszczówki. Chyba że mapy które są ogólnodostępne kłamią i jest tam kanalizacja ogólnospławna.
PGK potrafi chyba ustalić czy jest jak piszesz podłączenie do deszczówki. Wiesz gdzie jest problem? Tam gdzie zawsze – trzeba chcieć
Czytaj artykuły o interpelacjach.
W odpowiedzi na interpelację Golusdy z 2022 roku burmistrz Kamienia Pomorskiego przyznaje wprost: przyczyna problemu to kanalizacja ogólnospławna, do której trafiają zarówno ścieki sanitarne, jak i wody opadowe. Jedyne skuteczne to rozdzielenie kanalizacji deszczowej od sanitarnej. Urząd Miejski miał szukać finansowania na tę inwestycję.
Szkoda, że burmistrz nie przyszedł posprzątać.
Może przewodnicząca rady Anna K posprząta. Ostatnio wszędzie jej pełno.
Może potrzebują zaproszenia?
Guranowski by chociaż oczyścił te rury w środku. Zawsze by to pomogło. A tu mały deszcz i wypływa. Nikt nawet nie udaje że się stara coś zrobić
Faktycznie rzadkie okazje. Szybkie zamiatania gówna na rzadko bo rozcieńczone z wodą deszczową więc rzadkie. A smród jak z szamba.
Niech wraca Prezes Guranowski do PGKu.
Mamy brudne zarośnięte miasto trawą po pas . Do tego doszło że gówno wylewa się na ulicę . Dzisiaj na Marinie było tak dwa razy. Zastanawiam się kto korzysta z wypoczynku na Marinie i kto cokolwiek kupuje w tej kawiarni? Gdzie jest sanepid i ochrona środowiska?
Trawa to raczej wykoszona do zera. Zostało uschnięte siano, zamiast pięknych polnych kwiatow i zieleni. Tylko debile koszą jak nawiedzeni co tydzień i to w susze
Zobacz fosy i alejki. Zobacz ulice Lipową itd
Nie ogarniam po jaka cholerę kosić fosy. Przecież tam żyje mnóstwo owadów, pokarm dla ptaków. Doprowadzono już całkowicie do wyginięcia motyli, biedronek, a zaraz nie będzie pszczół. Może ktoś wreszcie zasięgnie fachowej wiedzy w tym temacie. Bo czy będziecie szczęśliwsi jak wykoszą fosy? Poważnie? Świat nie jest tylko dla ludzi.