Ulica Orzeszkowej w Kamieniu Pomorskim od ponad roku jest placem budowy. Wykonawca, firma Derylak Bud, przejął teren 9 lipca 2025 roku, prace mają się zakończyć na przełomie października i listopada tego roku. Do końca inwestycji zostało, jak wynika z deklaracji powiatu na początku inwestycji, nieco ponad dwa miesiące.
Przez ten czas mieszkańcy tej liczącej 1,2 kilometra ulicy jeździli po nawierzchni, którą trudno nazwać drogą. Koleiny, kałuże, luźne kruszywo, stan znany każdemu, kto choć raz musiał tamtędy przejechać. Jeździli po budowie często bez aktualnej tymczasowej organizacji ruchu.
Teraz doszła nowa atrakcja. Na zdjęciach i nagraniu, które trafiły do redakcji 22 sierpnia, widać czarną smugę ciągnącą się przez cały odcinek budowy. To ślad, który wygląda jak wyciek oleju lub płynu hydraulicznego z maszyny budowlanej albo z misy olejowej auta osobowego – użytkownika drogi. Nie punktowa plama. Linia biegnąca kilometr, dokładnie tam, gdzie jeżdżą samochody.
Kto odpowiada za taki wyciek na czynnej budowie drogi publicznej? Formalnie – wykonawca, który ma obowiązek zabezpieczyć plac budowy. W praktyce odpowiedź na to pytanie zwykle znajduje się dopiero wtedy, gdy ktoś o nią zapyta.
A pytań w sprawie Orzeszkowej nazbierało się już sporo. Przypomnijmy: w październiku 2025 mieszkańcy skarżyli się do wojewody na błoto na drogach bocznych przy pobliskim przedszkolu. Wicestarosta Krzysztof Kronenberg zapewniał wtedy, że sytuacja jest pod kontrolą. W lutym 2026 przyszła kolejna fala petycji. Teraz – olej.

Redakcja Fakty z Kamienia wystąpi do starosty kamieńskiego z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Droga jest powiatowa, a powiat jest inwestorem zadania realizowanego przy współfinansowaniu przez gminę Kamień Pomorski. Zapytamy, ile wniosków o odszkodowanie z tytułu uszkodzenia pojazdów w związku ze stanem nawierzchni ul. Orzeszkowej w trakcie budowy wpłynęło od lipca 2025 roku, ile z nich rozpatrzono pozytywnie i jaka kwota odszkodowań została dotychczas wypłacona.
Bo mieszkańcy jeżdżą tędy od ponad roku. Ktoś w końcu policzył, ile to kosztowało – poza czasem i cierpliwością? Mieszkańcy zarówno Kamienia Pomorskiego, jak i Wyspy Chrząszczewskiej oraz firmy mające siedziby wzdłuż drogi są już bardzo zmęczeni i liczą na terminowe zakończenie inwestycji.
O odpowiedzi starosty poinformujemy w kolejnym materiale.
Zdjęcia i nagranie – Czytelnik