Miesiące mijają, problem pozostaje
W lutym tego roku, kobieta z Kamienia Pomorskiego została zatrzymana przez Policję za publikowanie w sieci nagrań z kpinami z chorych dzieci, w tym małych pacjentów oddziałów onkologicznych. Policja apelowała wówczas do pokrzywdzonych o składanie zawiadomień.
Minęły miesiące. Kobieta wyszła na wolność i nadaje dalej. Dziś dotarły do nas kolejne nagrania z TikToka z kolejnymi skandalicznymi treściami. Nie będziemy ich rozpowszechniać z wiadomych względów.
Trudno jednak nie zadać pytania: jak to możliwe, że przez tyle miesięcy nikt nie poradził sobie z tym problemem? Tym bardziej, że kamieńska Policja prowadzi w szkołach prelekcje o bezpieczeństwie w sieci i uczy młodzież, jak chronić się przed zagrożeniami w internecie. W tym samym czasie ta sama sytuacja trwa w najlepsze — na oczach wszystkich, publicznie, miesiąc po miesiącu.
Do naszej redakcji zgłosiła się Mieszkanka powiatu kamieńskiego, która otrzymała podejrzaną wiadomość SMS o rzekomym mandacie. Nadawca podszywał się pod mObywatela i informował o wykroczeniu drogowym, opóźnionej płatności
Powinna mieć totalny zakaz pokazywania się w sieci ! Ona nadaje się do Choroszczy !
Przeciwko niej toczy się postępowanie więc nie piszcie,ze nic nie robią
Każdy kto zgłaszał przemoc i hejt na pomarańczowym portalu wie z jaką ścianą się zderza
Podobno ma zakaz publikowani na sieci. Służby czekają na tragedię czy znowu nic się nie da zrobić? Mamy w kraju jakieś służby? Czy tylko czekających do emerytury?
Ona ma zakaz transmisji na żywo z grubsza (wg TVP info)
Czyli jak będzie robić transmisję z 30 sekundowym opóźnieniem 24/dobę to już będzie ok?
Egzekwowany jak 6 zakaz prowadzenia pojazdów 😉 To co krąży nie wiadomo jak ale krąży po necie. Powinno się to sprawdzić kto się za tym kryje
Ile jeszcze trzeba zobaczyć, żeby ktoś w końcu zareagował naprawdę?
Kobieta mimo zakazów nadal prowadzi transmisje, publicznie obraża zbiórki dla chorych na raka i życzy ludziom śmierci. W sieci krążą nagrania, na których oferuje usługi seksualne za pieniądze, a mimo licznych zgłoszeń kończy się tylko na zatrzymaniu i wypuszczeniu.
Ludzie są oburzeni i reagują natychmiast, ale instytucje wyglądają, jakby problemu nie widziały. Czy naprawdę trzeba czekać, aż dojdzie do tragedii albo samosądu, żeby ktoś potraktował sprawę poważnie? Internet to nie strefa bezkarności.
Może jakieś badania psychiatryczne ? A co na to prokurator?
Ma być badana przez psychiatre
Tik tok powinien być zabroniony w Polsce tak jak w innych krajach!
To państwo z dykty i kartonu. Tyle mam do powiedzenia