W Międzywodziu ponownie pojawił się problem związany z dużą liczbą niekastrowanych kotów. Organizacja „Koty z Wyspy” przeprowadziła kolejną interwencję w rejonie ośrodka „Pod Sosnami”, gdzie – jak informuje – przebywa co najmniej osiem kotów wymagających dalszych działań. Jak przekazują społecznicy, około roku temu w rejonie ośrodka „Pod Sosnami” oraz pobliskiej „Perły” prowadzono już szeroko zakrojone odłowy kotów przeznaczonych do kastracji. Mimo wcześniejszych działań na miejscu ponownie pojawiły się kolejne zwierzęta. Według relacji organizacji część z nich mogła zostać podrzucona. Podczas ostatniej akcji udało się złapać dwie kotki, które mają zostać poddane zabiegom kastracji. Kolejnej próby nie udało się zakończyć powodzeniem.

Przedstawiciele „Kotów z Wyspy” opisują również, że podczas prowadzonej akcji spotkali się ze sprzeciwem części osób przebywających w okolicy. Według relacji organizacji jeden z mężczyzn miał kwestionować zasadność kastracji zwierząt, a kolejna osoba miała utrudniać prowadzenie odłowu. Są to jednak relacje przedstawione przez samych społeczników. Organizacja podkreśla, że niekontrolowane rozmnażanie wolno żyjących kotów prowadzi do powstawania coraz większych skupisk zwierząt, a w konsekwencji do problemów związanych z chorobami, brakiem schronienia i trudnymi warunkami w okresie zimowym. „Koty z Wyspy” zwracają też uwagę na potrzebę regularnej kastracji, odrobaczania oraz zapewniania zwierzętom odpowiednich miejsc schronienia.
Społecznicy wskazują, że mimo wcześniejszych działań sytuacja w Międzywodziu ponownie wymaga interwencji. Ich zdaniem stada bezdomnych i niekastrowanych kotów nie powinny być traktowane jako stały element miejscowości, lecz jako problem wymagający systematycznego działania i współpracy mieszkańców, zarządców nieruchomości oraz osób zajmujących się ochroną zwierząt.