Pisaliśmy 26 sierpnia o czarnej smudze oleju ciągnącej się przez cały remontowany odcinek ulicy Orzeszkowej w Kamieniu Pomorskim. Zapytaliśmy wtedy starostę kamieńskiego, ile wniosków o odszkodowanie za uszkodzenia pojazdów wpłynęło w związku z trwającą od 9 lipca 2025 roku przebudową drogi.
Odpowiedź przyszła 7 września.
Od początku inwestycji do 4 września 2026 roku do Starostwa wpłynął jeden wniosek o wypłatę odszkodowania z tytułu szkody w pojeździe. Starostwo przekazało go wykonawcy robót, firmie Derylak-Bud, 26 czerwca 2026 roku, jako podmiotowi odpowiedzialnemu za teren budowy i ubezpieczonemu od odpowiedzialności cywilnej. Wykonawca zarejestrował sprawę u swojego ubezpieczyciela, UNIQA, 9 lipca 2026 roku.
Co dalej się z nią dzieje? Jak informuje w piśmie podpisanym przez starostę Józefa Malca, urząd nie posiada informacji na temat rozstrzygnięcia sprawy ani wysokości potencjalnego odszkodowania.
Jeden wniosek w ciągu ponad roku to nie jest dużo. Na drodze, po której, jak pokazywały zdjęcia i nagrania trafiające do redakcji, jeżdżono po koleinach, kałużach i luźnym kruszywie, często bez aktualnej organizacji ruchu a ilość złożonych petycji w tej sprawie, zarówno do starosty jak i burmistrza była szokująca.
Czy to znaczy, że szkód w autach właściwie nie było? Czy raczej, że nikt nie wiedział, gdzie i jak taki wniosek złożyć?

czy jak zrobią ten remont, to będzie wystawa w muzeum z tej okazji?