Mimo zmiany przepisów oraz kilkukrotnego zatrzymania patostreamerka z Kamienia Pomorskiego ponownie jest na wolności. I nadal nadaje na swoim kanale on line.
Temat powraca jak bumerang. Opisywaliśmy sytuację już kilkukrotnie. Organy wymiaru sprawiedliwości zakazują relacji on line, patostreamerka mimo zakazów prowadzi swój kanał i występuje w Internecie. Czasami Policja wchodzi do mieszkania w trakcie relacji na żywo. Wówczas następują przeprosiny i obiecywanie, że to już ostatni raz. Były już zatrzymania na 48 h.
Po każdy z wyjść z aresztu sytuacja się powtarza. Następuje kolejna relacja na żywo, kolejne zatrzymanie na 48 h i kolejne wyjście na wolność. Po nim oczywiście kolejna relacja. Ostatnia miała miejsce wczoraj w godzinach popołudniowych.
Policja zgodnie z prawem może zatrzymać osobę jedynie na 48 h. W tym okresie prokuratura bada materiały zgromadzone przez Policję i decyduje co dalej.
Jak poinformowała nas rzecznik Policji decyzją Prokuratury Rejonowej w Kamieniu Pomorskim zatrzymana opuściła areszt i przebywa obecnie na wolności.
Nasza Redakcja jest zasypywana zapytaniami mieszkańców gminy zaniepokojonych i wstrząśniętych prezentowanymi treściami. Cała sytuacja przypomina zabawę w chowanego. Zakaz, relacja, zatrzymanie, uwolnienie, relacja, zatrzymanie, uwolnienie relacja. Pomimo zaostrzenia przepisów o patostreamingu w praktyce państwo wygląda na bezradne w zderzeniu z jedną prywatną osobą. Jak więc państwo zamierza walczyć ze zorganizowanych hejtem, farmami trolli czy wielkimi korporacjami, skoro nie w praktyce od miesięcy nie można rozwiązać problemu pojedynczej osoby?
Do tematu wrócimy.