Trwa remont chodnika na odcinku od osiedla w kierunku Kamienia Pomorskiego, przy drodze wojewódzkiej nr 107. To właśnie ten fragment był wcześniej przedmiotem petycji Mieszkańców, którzy zwracali uwagę na bezpieczeństwo w rejonie ul. Dziwnowskiej, osiedla Chopina oraz skrzyżowania w kierunku Żółcina i Grabowa.

Z odpowiedzi marszałka województwa wynikało, że województwo zapowiada przebudowę chodnika na odcinku około 230 metrów, od zatoki autobusowej przy skrzyżowaniu z Żółcinem i Grabowem w kierunku mostu na rzece Świniec. Jednocześnie możliwość budowy drogi rowerowej została wykluczona.
Dziś Mieszkańcy zwracają uwagę na inny problem. W związku z prowadzonymi pracami zamknięto fragment trasy, z której na co dzień korzystali piesi i rowerzyści. W praktyce oznacza to, że część osób, w tym dzieci, seniorzy i rowerzyści, muszą korzystać z jezdni.
Problem w tym, że na tym odcinku jest bardzo niebezpiecznie. Mimo wprowadzonego ograniczenia prędkości do 40 km/h, wielu kierowców, jak relacjonują Mieszkańcy, nie stosuje się do znaków i jedzie zdecydowanie szybciej. Przy trwającym remoncie nie ma bezpiecznego obejścia remontowanego fragmentu ścieżki. Dzisiaj rozpoczęły się wakacje, ruch jest wzmożony. Nad morze jadą miejscowi i turyści z całej Polski.
Pojawia się więc pytanie do zarządcy drogi i osób odpowiedzialnych za organizację ruchu na czas prac: czy naprawdę nie można było wprowadzić bezpieczniejszego rozwiązania? Czy na czas remontu nie należało rozważyć czasowego zamknięcia krótkiego odcinka dla ruchu samochodowego, wprowadzenia ruchu wahadłowego, fizycznego oddzielenia pieszych od pojazdów albo dodatkowego zabezpieczenia miejsca prac?
Wcześniej Mieszkańcy prosili o poprawę bezpieczeństwa w tym rejonie. Teraz, gdy prace już trwają, bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów powinno być absolutnym priorytetem, a nie problemem przerzuconym na samych użytkowników drogi.
Czy naprawdę musi dojść do potrącenia, żeby ktoś uznał, że organizacja ruchu na czas remontu wymaga poprawy?
Co o tym sądzicie? Czy tak powinien wyglądać remont przy drodze wojewódzkiej? Czy piesi i rowerzyści powinni być zmuszani do korzystania z jezdni na tak ruchliwym odcinku?
Zwrócimy się z pytaniami do Zachodniopomorskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Koszalinie, a także do Wydziału Ruchu Drogowego kamieńskiej Policji.
Przy takim ruchu jak teraz, z pewnością dojdzie do tragedii. Tylko winnej osoby nie będzie. To jakaś kpina . A pracownicy to więcej stoją niż cokolwiek robią .
Wakacje się zaczęły, a nie można bezpiecznie dzieci puścić na rowery.
Piesi, rowery, hulajnogo i auta na jednym pasie…dojdzie tragedii. Codziennie widzę matki pchające wózek piachem lub idące drogą.
W zeszłym tygodniu dzwoniłam do Rejonu Dróg wojewódzkich w Gryficach, bo to ich odcinek.
Od pani kierownik usłyszałam że wykonawca ma 5 tygdni ( chyba więc czas im się już kończy)
Nakreśliłam jej skalę niebezpieczeństwa oraz sytuację że tam nikt nie pracuje albo siedzą i palą papierosy. Obiecała wysłać inspektora, ale to nic nie dało.
Czy musi dojść do tragedii?
🙁 bezmyślni ludzie . Bez wyobrażni
Codziennie mijam w tym miejscu ludzi wchodzących na jezdnię, rowerzystów prowadzących rowery itd. Zastanawiam się kiedy wydarzy się tu jakiś wypadek. Totalny chaos i brak organizacji ruchu.