Kiedy przedwczoraj, 4 sierpnia publikowaliśmy tekst o wyłączeniu sędzi Romualdy Bożek-Makówki ze sprawy przeciwko PGK, sąd tego samego dnia zdążył już wyłączyć kolejnego sędziego. Postanowienie w sprawie Piotra Burego, sygn. I Co 361/26, wydała sędzia Anna Żelazowska-Spagielska, również 4 sierpnia. Trzeci sędzia, ten sam powód.
Piotr Bury złożył wniosek o wyłączenie 22 lipca, na podstawie art. 49 k.p.c. Jak jego poprzednicy, oświadczył, że jest właścicielem nieruchomości na terenie gminy Kamień Pomorski i w związku z tym płaci PGK za wodę i ścieki według taryfy, której legalność ma ocenić sąd. Uzasadnienie sądu powtarza formułę znaną już z dwóch wcześniejszych postanowień niemal słowo w słowo: wyrok formalnie nie wpłynie na prawa i obowiązki sędziego, ale ocena prawna taryfy będzie miała dla niego „tożsamość materialną” z sytuacją powoda.
Licznik wygląda teraz tak: Mariusz Swatowski wyłączony na początku lipca, Romualda Bożek-Makówka 17 lipca (wniosek złożyła dzień po podpisaniu postanowienia o wyłączeniu Swatowskiego), Piotr Bury 4 sierpnia. Trzy razy ten sam sąd, trzy razy ten sam artykuł 49 k.p.c., trzy razy ten sam radny Sebastian Mamzer, klient PGK.
Przypomnijmy tło. Sprawę wytoczył radny gminy Sebastian Mamzer, domagając się zwrotu nadpłat naliczanych przez PGK według taryfy wprowadzonej w maju 2023 roku bez wymaganego zatwierdzenia. Za ten sam fakt Wody Polskie ukarały spółkę grzywną 120 tys. zł, a PGK nie zdążyło nawet złożyć skargi kasacyjnej od tej kary w terminie.
Postanowienie w sprawie Burego kończy się zarządzeniem o przedłożeniu akt Przewodniczącej Wydziału do wyznaczenia nowego, już czwartego z kolei sędziego.
Zbieg dat między publikacją a kolejnym wyłączeniem to przypadek. Trudniej tak samo czytać fakt, że w sądzie obsługującym gminę Kamień Pomorski regularnie brakuje sędziego, który akurat nie byłby klientem pozwanej spółki. Nawet trudno to wszystko skomentować, by nie naruszyć powagi sądu.
Zapewne jest to działanie zgodne z prawem ale jak konfrontuję to z hasłem „niezawisłość” to czuję posmak lekkiej żenady
Ciekawe a jak była sprawa wiaty to się nie wyłączali? Wtedy to nie był problem? Wygląda to bardzo źle
To żaden problem – jeżeli wszyscy się włączą sprawa zostanie przekazana do innego sądu .
Żaden problem że trwa to już o 2 miesiące za długo z powodu samych wyłączeń sędziów? Żart jakiś. I nikt nie wie kiedy się to skończy ? To sędziowie nie wiedzą że mieszkają w Kamieniu i mają umowy z PGK ? Czy gdy to było w sądzie warszawskim gdzie jest np 100 sędziów to co ? Na każdego 14 dni na postanowienie to ile to by trwało ?
witaj w Polsce – dlatego przedstawiciele Temidy nie są szanowani.
o Żanetka
Miasto małe, a powiązania silne