Już ponad miesiąc temu, do siedziby Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Kamieniu Pomorskim trafił wniosek Mieszkańców, złożony bezpośrednio, za pokwitowaniem. To samo pismo dotarło do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Szczecinie, potwierdza to podpis starszej inspektor Lucyny Mocek na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie ta sama przesyłka dotarła we wrześniu, kilkanaście dni później. Wniosek jest już też w Najwyższej Izbie Kontroli. Od żadnego z adresatów Komitet Społeczny Mieszkańców nie ma jeszcze odpowiedzi.
Komitet kontra 45 megawatów
Komitet Społeczny Mieszkańców „Jarszewo przeciw rozbudowie farmy wiatrowej” domaga się trzech rzeczy: kontroli terenowej, wstrzymania robót i stwierdzenia wygaśnięcia pozwolenia na budowę. Chodzi o „Zespół Elektrowni Wiatrowych Jarszewo”, inwestycję realizowaną przez Marine Energy sp. z o.o., następcę prawnego Windstrom sp. z o.o., działającą jako spółka celowa grupy Futureal Energy Partners.
Skala przedsięwzięcia: 15 turbin po 3 MW każda. Łącznie 45 MW.
Skala pozwolenia: jedna turbina. 3 MW. Decyzja nr 1/W/2025.
Pozostałe czternaście stawia się, jak twierdzi komitet, na podstawie decyzji z 2013 roku, po aneksie z 2016, dopuszczającej moc maksymalną 2,4 MW na jednostkę. Różnica między 2,4 a 3,0 MW na turbinę, pomnożona przez czternaście sztuk, to już nie jest kwestia zaokrąglenia.
Tempo, które rzuca się w oczy
Mieszkańcy zwracają uwagę na zbieg okoliczności: prace na terenie inwestycji przyspieszyły w ostatnich dniach przed złożeniem wniosku. Równolegle, jak podaje komitet, zawieszone zostało funkcjonowanie PINB w Kamieniu Pomorskim. Przy takim tempie montaż wszystkich turbin miałby się zakończyć w ciągu maksymalnie dwóch tygodni. Czy to przypadek, czy kalkulacja oparta na zasadzie faktów dokonanych, na to pytanie odpowiedzi jeszcze nie ma. Ale pytanie zadać trzeba. Zdaniem Komitetu Mieszkańców inwestor prowadzi politykę ukierunkowaną na zatwierdzanie faktów dokonanych.
Odległości, Natura 2000 i inne szczegóły
Komitet wylicza dalej: co najmniej sześć turbin stoi bliżej niż ustawowe 700 metrów od zabudowań, niektóre nawet 500–600 metrów. Dwie turbiny znalazły się w granicach obszaru Natura 2000 „Zalew Kamieński i Dziwna”. Decyzja środowiskowa RDOŚ nr 15/2024 nie uwzględnia, zdaniem wnioskodawców, skumulowanego oddziaływania z sąsiednimi farmami wiatrowymi ani z linią 110 kV Recław–Kamień Pomorski.
Do tego dochodzi wątek finansowy: inwestycję ma sfinansować kredyt konsorcjalny w kwocie 360 mln złotych, udzielony przez BGK i PKO BP, oba banki z udziałem Skarbu Państwa. Komitet wysłał kopie pisma również do działów compliance obu instytucji, przywołując unijną zasadę „nie czyń poważnych szkód” (DNSH).
Co dalej
Adresatów jest więcej: Zachodniopomorski WINB, RDOŚ Szczecin, do wiadomości Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego i Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, WIOŚ w Szczecinie oraz same banki. Wniosek krąży po skrzynkach od ponad miesiąca. Do RDOŚ dotarł póżniej. Z informacji uzyskanej od Komitetu, do wczoraj żadna z instytucji jeszcze nie odpowiedziała.



Wybraliśmy sobie przedstawicieli wladz którzy nam zrobili krzywdę, zamiast działać dla nas mieszkańców Jarszewa właśnie teraz pokazali kim dla nich jesteśmy. Przykre to panie Burmistrzu i panie radny M.M, sciągneliście nam te wiatraki, otoczyliście nasza piękną wieś tym dziadostwem i teraz udajecie ze to nie wasza wina.
Ludzie z Jarszewa i okolic, ogarnijcie się! Poobstawiali nas wkoło wiatrakami, i możemy podziękować naszemu „burmistrzowi” za piękny krajobraz. Pamiętaj, że karma wraca.
Za wiatraki dziękujemy Kurylle Moskiewiczowi iMaterkowej, tylko gdzie te pieniądze na wioske z wiatraków? W waszych kieszeniach?
Tak się złożyło, że PINB nie mógł się zająć sprawą bo… nie było PINB. Ale potem starosta znalazł pieniądze i na PINB i dla Pawełka. I PINB już jest. Ale w międzyczasie powstały wiatraki. Jak PINB-u nie było. Przypadek?
Wiatraki rosną. Jest ich już chyba z 7 a ludki czekają. Popłaczą, ponarzekają i sprawa rozejdzie się po kościach. Jak z Derylakiem w Rarwinie
Wg KRS we władzach spółki budującej wiatraki zasiadał Paweł Adamczak. Wg google ten sam pan ma związki ze spółkami Almar Biogaz, Almar Szczecin, Almar Deweloper.
Trzeba popatrzeć kto ma tym zyskał lub zyska. Tylko że w Kamieniu nie ma kto patrzeć bo zawsze oczy zamykają
Zamykają drogę jak stawiają te wiatraki. Człowiek wraca z pracy i nie może przejechać. Jak się mieszka na przykład w Dusinie to nadrabiasz z 40 km. Nigdzie nie ma o tym informacji. Tydzień temu między Jarszewem a Skarchowem stawiali to droga była nieprzejezdna prawie 2 godziny i trzeba było albo czekać albo robić objazd na główną drogę i przez Wolin.Mają wszystkich w d.. Wczoraj znów to samo i dzisiaj pewnie też .
Już skończyli te przy drodze. Nikt Ci drogi nie zamknie 😁
Gryfice poszły do posła z PISGróbarczyka i od razu sprawa ruszyła w prokuraturze