Świat zmienia się małymi krokami. W Międzywodziu te kroki były akurat miękkie i puszyste.
Koło Gospodyń Wiejskich Fregata zaprosiło do dzieci z klas I–III wyjątkowych gości: króliczki. Zajęcia z animaloterapii były częścią projektu „Zmieniamy świat małymi krokami”. Tytuł brzmi poważnie, ale pomysł jest prosty: zamiast opowiadać dzieciom o odpowiedzialności, pozwolić im jej dotknąć. Dosłownie.
Uczniowie mogli zwierzęta pogłaskać, przyjrzeć się im z bliska i dowiedzieć się, jak wyglądają ich codzienne zwyczaje. Przy okazji padło pytanie, które w dorosłym życiu zadajemy sobie zbyt rzadko: co trzeba zrobić, żeby ktoś mniejszy i słabszy miał się dobrze?
Organizatorzy zwracają uwagę, że kontakt ze zwierzętami uspokaja, wyzwala radość i uczy wrażliwości. Dziecko, które raz zobaczy, jak delikatny jest króliczek, łatwiej zapamięta, że delikatność jest w cenie. Empatii nie da się wpisać do podstawy programowej, można ją za to ćwiczyć. Na przykład na kolanach, z puchatym uchem pod palcami.
To właśnie sens takich spotkań. Troska o innych nie zaczyna się od wielkich deklaracji, tylko od drobnych gestów: ostrożnego dotyku, cierpliwości, uwagi. Dzieci nauczyły się tego bez wykładu.
Projekt zrealizowano w ramach Programu Społecznik, zainicjowanego przez Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza. Takie lokalne inicjatywy pokazują, że pieniądze z programów grantowych mogą trafić na rzeczy proste, a potrzebne: wspólny czas, ciekawość i dobre nawyki od najmłodszych lat.
Wielka zmiana świata? Raczej mała. Ale od takich się zaczyna.
źródło i zdjęcia FB KGW Fregata