Sesje rady miejskiej trzeba nagrywać. Ustawa tak mówi. Ale gdzie naprawdę o sprawach się rozmawia? Na komisjach. Tam padają pytania, odpowiedzi i argumenty, także te przegrane. Na sesji zwykle słychać już wynik.
Do Rady Miejskiej w Międzyzdrojach trafiła petycja Marcina Łowickiego. Autor prosi o pełne nagranie dźwięku z jawnych posiedzeń komisji i publikację w BIP, najpóźniej w ciągu 7 dni roboczych. Nie chce kamer, transmisji ani wozu transmisyjnego. Wystarczy dyktafon, mikrofony, które urząd już ma, i plik w archiwum.
Petycję opublikowano w BIP 30 września 2026 roku. Petycja nie twierdzi, że gmina musi nagrywać komisje. Pisze wprost, że ustawa takiego obowiązku nie nakłada. Pyta o co innego: czy gmina może wprowadzić wyższy standard jawności? Według autora może, bo ustawa o samorządzie gminnym wiąże jawność z organami gminy, a tryb pracy komisji reguluje statut.
Autor podaje przykłady. Ciechocinek nagrywa wszystkie komisje stałe i doraźne od 16 czerwca 2025 roku. Posiedzenia nie są transmitowane, a nagrania pojawiają się po ich zakończeniu. Urząd potwierdził to w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z 4 września 2026 roku. Bieruń robi to od 2014 roku. Używa dyktafonu i 27 mikrofonów, a dodatkowy dyktafon kosztował 234,95 zł. Skala problemu? Według raportu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska z kwietnia 2026 roku, spośród około 2400 samorządów pełny standard transmisji i archiwizacji wszystkich komisji spełniło 22. Wychodzi mniej niż jeden procent.
Petycja przewiduje też argument kosztowy i zawczasu go rozbraja. Jeśli gmina uzna, że to za drogo, autor prosi o kalkulację najprostszego wariantu, z uwzględnieniem posiadanego sprzętu. Jeśli prostszy model działa gdzie indziej, niech urząd wyjaśni, czemu nie zadziała w Międzyzdrojach. Na wypadek wątpliwości proponuje pilotaż: co najmniej dwie komisje, minimum 3 miesiące i cztery posiedzenia.
Jest też zastrzeżenie o danych osobowych. Ochrona nie ma oznaczać rezygnacji z publikacji całego posiedzenia. Można wyciszyć lub wyciąć fragment.
Czy rada poprze pomysł, czy znajdzie powód, dla którego nie warto? Autor prosi o merytoryczne odniesienie się do każdego punktu. Samo stwierdzenie, że ustawa nie nakłada obowiązku, nie będzie odpowiedzią na to, o co pyta.
Autor petycji nie odnosi się do przykładu gminy Kamień Pomorski, w której są nagrywane posiedzenia komisji, jeszcze za kadencji burmistrza Bronisława Karpińskiego, chociaż z innego powodu. O tym w kolejnym artykule.
https://bip.miedzyzdroje.pl/pliki/miedzyzdroje/zalaczniki/25747/skm-c251i26093007190.pdf