Ponad 60 proc. Mieszkańców gmin Wolin i Kamień Pomorski popiera rozwój energetyki wiatrowej. Tak wynika z badania OGB, które 1 października opisała PAP. Brzmi dobrze.
Pytań jest jednak więcej niż poparcia. Kto zamówił badanie? Kiedy je przeprowadzono? W jakich miejscowościach pytano? Nie wiadomo. Wiadomo, że według PAP badanie przeprowadzono metodą CAPI, na próbach „ponad 350″ osób w każdej gminie. I uwaga, poparcie dotyczy rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce, a nie w gminie Kamień Pomorski, czy Wolin. A wypowiedź burmistrza Kamienia Pomorskiego mógłby sugerować, że jest to poparcie dla lokalnych inwestycji. A jednak badanie nie dotyczy ani farmy w Jarszewie ani ewentualnych turbin w okolicach Benic. Przeciw inwestycjom wiatrowym w Polsce jest 37 proc. Mieszkańców gminy Wolin i 32 proc. gminy Kamień Pomorski.
Słowo o metodzie CAPI (Computer Assisted Personal Interviewing): ankieter jest przy respondencie, zwykle w domu, i wpisuje odpowiedzi do tabletu. Skoro ankieter odwiedza respondentów, OGB bez trudu może wskazać, w jakich miejscowościach pracował.
Fundacja Green Transition Hub, powołana przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, podkreśla potrzebę transparentności i rzetelnego dialogu. O transparentności mówi też Portal Samorządowy, opisując działania jednego z wójtów w woj. łódzkim. Według niego kluczowa była jawność i transparentność działań na etapie budowy. Burmistrz Stanisław Kuryłło mówi PAP, że rada miejska i społeczność są podzielone „pół na pół”, a park Jarszewo, który się buduje, będzie oznaczał wpływy do budżetu.
W czerwcu radny Jacek Golusda zadał burmistrzowi sześć pytań: o aktualność pozwoleń z lat 2013–2016, odległości od zabudowy, Natura 2000, oceny oddziaływania na środowisko, zgodność inwestycji z dokumentacją i analizy wpływu na życie mieszkańców. W trzech przypadkach usłyszał, że ocena należy do innych organów, na czwarte pytanie nie dostał odpowiedzi wprost. Dwa razy padł konkret: część terenu objętego planem leży w granicach Natura 2000, a gmina nie sporządzała odrębnych analiz wpływu na mieszkańców. Żadnych. (artykuł i interpelacje w załączeniu)
Mieszkańcy Jarszewa i okolicznych wsi pytają o to samo: odległość turbin od domów, moc turbin, budowa na terenie Natury 2000. Zebrali podpisy i wysłali wniosek do nadzoru budowlanego w Kamieniu i Szczecinie, do RDOŚ i do NIK. Jak podaje komitet, przez ponad miesiąc nie dostali odpowiedzi. Po publikacji naszego tekstu z 24 września nic się nie zmieniło, więc komitet skierował do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Szczecinie ponaglenie. Mieszkańcy najpierw wnioskują, a potem muszą pytać, dlaczego nie mają odpowiedzi.
W ubiegłym tygodniu, już po naszym artykule, przyszło jedno pismo. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego odnosi się do wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji wojewody z 18 lutego 2025 r. Ta decyzja dotyczy jednej turbiny, WEA 23, na jednej działce. GUNB wzywa autorów wniosku, by w ciągu 14 dni wyjaśnili, czy działają we własnym imieniu, czy w imieniu organizacji, i wykazali interes prawny albo przesłali statut. Urząd zauważa, że w KRS i ewidencji stowarzyszeń nie ma „Komitetu Społecznego Mieszkańców”. To wezwanie formalne i urząd ma prawo o to pytać. Ale czas ucieka a firma budująca wiatraki nie próżnuje.
W piśmie nie ma natomiast słowa o pozostałych czternastu turbinach, o ich mocy, o odległościach od zabudowań ani o Naturze 2000. Czyli ani słowa o tym, o co tak naprawdę pytają Mieszkańcy.
Zestawmy to. Z jednej strony argumenty komitetu społecznego a z drugiej jedyna znana reakcja instytucji dotyczy jednej turbiny i tego, czy komitet jest zarejestrowany. Odpowiedzi na pytanie o odległość, o Naturę 2000 i moc turbin nadal nie ma.
Badanie, które mówi o poparciu, nie ma adresu. Najprościej jest sprowadzić wszystko do sporu politycznego i fake newsów. Jednak pytania, które mają adres, nie mają odpowiedzi.




Jak się nie czyta bipów urzędowych to potem tak jest. chcecie wiedzieć co się dzieje w gminach to czytać bipy a jak nie to nie miejcie pretensji że nie wiedzieliście.
Wszystkie urzędy zrobią wszystko żeby nie ruszyć tematu. To już widać.
a kogo obchodzą mieszkańcy Kamienia, na pewno nie Burmistrza 😉