5

Nowe wiadomości

Po pożarze w Ciesławiu gmina zleciła zabezpieczenie pogorzeliska. Mieszkańcy: nie czujemy się bezpieczni

Po pożarze w Ciesławiu gmina zleciła zabezpieczenie pogorzeliska. Mieszkańcy: nie czujemy się bezpieczni

Budynek gospodarczy w Ciesławiu spłonął 29 sierpnia. Pisaliśmy o nim od maja. Mieszkaniec alarmował wtedy, że z dachu gminnego obiektu odrywa się zardzewiała blacha, a budynek stoi otwarty. Wójt odpowiedział nam, że remont lub rozbiórka miały być „analizowane w przyszłości, w zależności od możliwości finansowych” a nasz sygnał o zagrażającym budynku jest pierwszy. W czerwcu zgłosiła się do nas mieszkanka, która twierdziła, że osobiście pokazywała wójtowi zdjęcia z drona. Na kolejne nasze pytania, że jednak były wcześniejsze sygnały o budynku,  wójt już zwyczajowo nie odpowiedział. Po pożarze strażacy przez dwa dni dogaszali pogorzelisko. Nikomu nic się nie stało.

1000083410

Teraz jest dokument. W Centralnym Rejestrze Umów figuruje umowa nr SK.2601.32.2026. Zawarła ją 3 września Gmina Świerzno z Arkadiuszem Bednarkiem, prowadzącym firmę AM-BUD ze Świerzna. Od pożaru minęło wtedy pięć dni.

Przedmiot umowy rejestr opisuje tak: „Zabezpieczenie pogorzeliska pustostanu należącego do Gminy Świerzno w m. Ciesław , w związku z koniecznością usunięcia skutków pożaru- rozebranie / wyburzenie części dachu oraz wieńca ścian szczytowych.”

1000083414

Wartość umowy to 17 000,00 zł netto. Okres obowiązywania: 5 dni. Status: nieaktywna. W rejestrze widnieje wpis o wygaśnięciu umowy z 7 września z adnotacją: „Zabezpieczenie pogorzeliska – faktura opłacona.”

Przez kilka miesięcy nie było pieniędzy na remont ani rozbiórkę. Po pożarze pieniądze i wykonawca znaleźli się w pięć dni.

Dziś, 5 października, Mieszkaniec  Ciesławia przesłał nam zdjęcia pogorzeliska. Widać na nich wolnostojące ściany ze szczytami, spaloną belkę ponad murem, rozsypany gruz przy podstawie ścian i luźne cegły. Teren zabezpiecza biało-żółta i czerwono-biała taśma, w kilku miejscach opadnięta. Tuż przy ruinie stoją skrzynki pocztowe. Niedaleko jest zamieszkany budynek.

Mieszkańcy przekazali nam, że nie czują się bezpiecznie. Są zdziwieni dlaczego nie rozebrano budynku. Ich zdaniem pogorzelisko nie jest w ogóle zabezpieczone. 

Nie jesteśmy konstruktorami i nie oceniamy stanu technicznego murów. Pytania są inne. Czy zakres robót z umowy jest wystarczający? Kto odebrał prace? Czy po pożarze sporządzono ocenę stanu technicznego pozostałości? I czy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w ogóle wie o sprawie?

Pięć dni wystarczyło na umowę. Czy wystarczyło na bezpieczeństwo?

W galerii zrzuty ekranu ze strony CRU

1000083416

image 3
image 4
image 5
image 6
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
Mieszkaniec
Mieszkaniec
5 października, 2026 3:52 pm

Jest bardzo niebezpiecznie. Tyle pieniędzy i to coś dalej stoi? Wierzyć się nie chce.

1
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x